Bezdech nie ostrzega tak, jak myślisz
Utrata przytomności we freedivingu przychodzi cicho i bez bólu. Osoba, której to dotyczy, zwykle nie ma poczucia, że coś jest nie tak - dlatego samodzielny trening bezdechu w wodzie jest niebezpieczny nawet dla doświadczonych nurków.
Partner nie jest formalnością ani miłym dodatkiem. Jest jedynym elementem systemu bezpieczeństwa, który realnie działa.
Jak wygląda dobra asekuracja
Asekurujący spotyka nurka na ostatnich metrach wynurzenia, towarzyszy mu do powierzchni i obserwuje go przez 30 sekund po wynurzeniu. Właśnie w tym oknie zdarza się większość problemów.
- Kontakt wzrokowy od ostatnich metrów aż po powierzchnię
- Ręka gotowa przy karku i nadgarstku, bez dotykania bez potrzeby
- Sygnał OK i słowne potwierdzenie po wynurzeniu
- Obserwacja przez pełne 30 sekund - bez odwracania się
Co robić, gdy coś się dzieje
Przy utracie kontroli motorycznej utrzymujemy drogi oddechowe nad wodą i uspokajamy nurka. Przy utracie przytomności zdejmujemy maskę, dmuchamy w twarz i mówimy do osoby po imieniu - w większości przypadków oddech wraca w kilka sekund.
Tego uczymy na każdym kursie, także podstawowym. Nie dlatego, że straszymy, ale dlatego, że spokój bierze się z przygotowania.
